Jacek Wiśniewski, kierownik zmiany procesu, organizator wolontariatu w Bieruniu
W swoim życiu spotkałem wiele osób, które naprawdę potrzebowały pomocy, widziałem rodziny wielodzietne żyjące tylko z zasiłków socjalnych. Sam mam czterech synów i wiem, jak ciężko zapewnić dzieciom odpowiedni poziom życia. Trzeba mieć serce z kamienia, aby być obojętnym na los niedożywionych dzieci. Polska jest dużym krajem w sercu Europy, w takim kraju nie powinno dochodzić do takich sytuacji. Dlatego włączyłem się w program wolontariatu.
Jako wolontariusz odpowiadałem za organizację zbiórki żywności w hipermarkecie TESCO, dostarczyłem i rozwieszałem materiały reklamowe otrzymane z Banku Żywności, odpowiadałem za odbiór zebranych darów, koordynowałem pracę wolontariuszy z naszej fabryki oraz uczestniczyłem w zbiórce. To doświadczenie dało mi poczucie zrobienia czegoś pożytecznego, świadomość, że choćby kilkoro dzieci dzięki naszym staraniom naje się do syta, będą radosne i uśmiechnięte. Ale mam tez i smutne obserwacje - dużym zaskoczeniem był dla mnie widok ludzi zamożnych zupełnie ignorujących wolontariuszy, a nawet wrogo nastawionych. Tym cieplej wspominam tych wyglądających na mniej majętnych, którzy naprawdę potrafili podzielić tym, co znajdowało się w ich koszyku.
Drogi Czytelniku!Jeśli masz przemyślenia czy uwagi związane z przedstawianymi tu zagadnieniami, napisz e-mail na adres: csr@danone.pl
Aby otrzymać pocztą tradycyjną egzemplarz Przeglądu działań z zakresu społecznej odpowiedzialności Danone w Polsce wystarczy zadzwonić na Infolinię Danone na numer: 0 801 331133, bądź wypełnić formularz - kliknij tutaj
|